sobota, 17 października 2015

Tolerancja, samobójstwo. Moje stanowisko.

Dziś trochę o tolerancji i samobójstwie.
Weszłam ostatnio na 6obcy i gwarantuje, że ostatni raz.Wkręcałam dziewczynę, że jestem psychiczna, ale nie wynikało to z mojego stylu pisania więc mi nie wierzyła.
Ja - Jestem psychiczna.
Ona - To idź skocz z mostu.
Ja - Jesteś głupia, ponieważ mnie nie znasz a radzisz obcemu człowiekowi samobójstwo. Właśnie przyczyniasz się do zabójstwa człowieka.
Ona - Radzę iść do psychologa.
Ja - Psycholog, by mnie do wariatkowa wsadził, gdybym zaczęła mu się spowiadać.
Rozłączyła się.
I oto przykład jak nawet nie znająca cię osoba potrafi sprawić, że czujesz się jak jakaś suka, która może nie żyć. Nie, nie jestem zdesperowana, aby targać się na własne życie, nie rozważałam tego nigdy, ale myślałam o tym jak o takiej neutralnej rzeczy. Co by było, gdyby mnie nie było. Czy byłoby lepiej w moim domu, jeśli chodzi o sytuację materialną. Zapewne. Po prostu kiedy człowiek nie wie co zrobić z własnym życiem zastanawia się nad swoją egzystencją. Być czy nie być?

Ostatnio zastanawiałam się nad tolerancją na różne zjawiska, które mają miejsce w Polsce.
1.Otyłość. Nie cierpię, nie rozumiem, gardzę. Ja wiem, że mi łatwo mówić, bo sama jestem chuda odkąd pamiętam. Ale grubi ludzie stali się grubi przez coś. Może rodzice a może własna inicjatywa wynikająca z jedzenia? Jest coś takiego jak dieta i siłownia. Otyłość jest nawet karą dla oczu. Nie cierpię spotykać przetaczających się waleni nad jeziorem.
2.Homoseksualizm. O tym się mówi bez przerwy. Toleruję, choć wiadomo Kościół nie. Homoseksualiści to ludzie, którym podoba się co innego. Dlaczego człowiek ma się ograniczać, skoro jego natura to odkrywać to, co nowe? Nie odrzucają mnie "geje" czy "lesbijki". Żyję w takim mieście, iż nie mam z nimi do czynienia za wiele, ale od czegoż to jest internet. Tak więc homo to też ludzie.
3.Bulimia, anoreksja. Potrafię znieść widok wieszaka. Czym się różni otyłość od anoreksji? Wszystkim i niczym.. Oba to tak naprawdę choroby, w którym główną rolę pełnią żołądek i mózg. Bulimia może dotyczyć osób otyłych. Tak naprawdę świadomie nigdy nie miałam do czynienia z anoreksją. Ostatnio podejrzewam, że ja mam delikatną, ale nie potrafię tego stwierdzić. Jak teraz to trawię w głowie, to może dlatego, że ja mam anoreksję, to ją akceptuję? Nigdy nie byłam blisko nadwagi tylko zawsze moje bmi wahało się na granicy normy a niedowagi. Obecnie jest to wychudzenie. Paradoksem jest to, że ja jem. Przynajmniej się staram.
4.Piercing, tatoo. Akceptuję z pewną dozą rozsądku. Podobają mi się tatuaże na rękach i nogach i ciele, ale na twarzy już nie. Tak samo piercing. Miałam w uszach mnóstwo kolczyków. Jest to po prostu uzależniające, ale igieł w okolicy twarzy się brzydzę po prostu. Przykro, że to jest w dużym stopniu nieakceptowane w poszukiwaniach pracy.
Na razie z takich ważniejszych rzeczy nie wchodzi mi do głowy nic o tolerancji, ponieważ tolerować można wszystko: zachowania, wygląd, subkulturę, i obecne wydarzenia.
Dlaczego czuję się taka sama?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz